sobota, 30 czerwca 2012

Słodkich snów (Mientras duermes)

Jeden z najwyżej ocenionych i najpopularniejszych hiszpańskich filmów 2011 roku, nowe dzieło Jaume Balagueró, który przywróciwszy świetność europejskiemu kinu grozy przebojową serią "[REC]", z podobnym sukcesem odnawia kanon thrillera psychologicznego.   

Cesar (popisowa rola  Luisa Tosara) wzorowo wypełnia obowiązki dozorcy w luksusowej kamienicy w samym sercu Barcelony. Gdy jednak w jednym z najelegantszych mieszkań zamieszka piękna Clara (Marta Etura), w skrytym Cesarze obudzi się demon. Zrobi wszystko, by zbliżyć się do fascynującej go kobiety.



piątek, 4 maja 2012

"To Rome With Love", czyli Allena laurka dla Włoch

Po "Vicky, Christinie i Barcelonie" oraz "Północy w Paryżu" przyszedł czas na kolejne miasto europejskie: a jest nim samo serce Włoch. W słonecznej Italii obraz podobno wzbudził mieszane recenzje, z przewagą entuzjastycznych.

Allenowi i tym razem udało się zebrać doborową obsadę: Alec Baldwin, Penelope Cruz, Jesse Eisenberg czy Roberto Benigni to tylko niektóre znane twarze, jakie pojawią się na ekranie.
Oficjalna premiera światowa filmu zapowiedziana została na czerwiec, jednak widzowie polscy będą musieli poczekać na komedię Allena aż do sierpnia.



Zwiastun: http://www.youtube.com/watch?v=WIbYqxqtP38

niedziela, 29 kwietnia 2012

The Cabin in the Woods Explained

 Pastisz, reinterpretacja, groteska to środki, jakimi muszą się bronić twórcy filmowi, by utrzymać zainteresowanie widza. Twórcze podejście do, jak wydawałoby się, oklepanej konwencji zastosował niedawno Wes Craven, czego skutkiem był udany powrót z "Krzykiem 4". Kiedy przed kilkoma tygodniami pojawiały się zapowiedzi "Domu w głębi lasu" ("The Cabin in the Woods"), nikt nie dawał mu wielkich szans. 

Stereotypowy tytuł, banalna fabuła i postacie, czyli kolejny horror kończący się śmiercią grupy przyjaciół, którzy na własne życzenie obrali sobie odcięty od świata domek w samym sercu puszczy, gdzie nawet GPS-y stają się bezradne. Po premierze okazało się, że film nie tylko zbiera entuzjastyczne recenzje, ale przez wielu uznawany jest za rewolucję w gatunku horroru.

Ci, którzy woleliby najpierw obejrzeć film, bez sugerowania się narzuconymi interpretacjami, powinni w tym miejscu przerwać czytanie, natomiast ci, którzy po seansie zadają sobie pytanie, o co tak naprawdę chodziło, niech kontynuują lekturę.

"Dom w głębi lasu" przypomina filmy z pogranicza symulowanej rzeczywistości, nadrealizmu i mitu, a także te dzieła, których autorzy pochylali się nad pytaniem o granice naszej prywatności i wolności w inwigilowanym społeczeństwie, takie jak: "Cube", "Videodrome" czy "My Little Eye". Tytułowy domek to tak naprawdę labirynt zamieszkiwany przez istniejących od zarania ludzkości bogów, którzy żądni są krwawych ofiar ludzkich. Grupa młodych przyjaciół zostaje niejako zwabiona do tego miejsca i zmanipulowana przez panów w centrum dowodzenia. W szerszej perspektywie "bogami" jesteśmy my sami, czyli publiczność żądna nowych wrażeń i możliwie brutalnych scen, które mają nam zapewnić właściciele stacji telewizyjnych, jeśli chcą, by ich biznes przetrwał. W ten sposób "Dom..." doskonale wychwytuje i przedstawia wszelkie stereotypy, jakimi posługują się twórcy horrorów i standardowe konstrukcje akcji, np. bohaterowie w pewnym momencie postanawiają się rozdzielić, mimo iż na początku ustalili, że będą się trzymać razem.

Tak więc, tak jak "Postrach nocy" okazał się udanym remakiem i pastiszem filmów wampirycznych, tak "Dom..." doskonale wpisuje się w parodystyczne podejście do tradycyjnych slasherów.

Więcej o tym filmie i wielu innych horrorach na forum: http://ossuary.best-horror-movies.com/

piątek, 27 kwietnia 2012

Alfred Hitchcock presents...

Alfred Hitchcock presents: "Lamb to the Slaughter" i wiele innych...


Nieznane oblicze Bergmana

Niewielu reżyserów może pozwolić sobie na pełną swobodę twórczą w czasach, gdy przemysł filmowy rządzi się prawem popytu i podaży. Okazuje się, że nawet Ingmar Bergman został zmuszony do przyjęcia bardziej lukratywnej oferty, czego skutkiem jest m.in. seria reklam ... mydła Brise. Wszystkie nagrania dostępne są pod poniższym adresem:

http://www.openculture.com/2011/12/ingmar_bergmans_soap_commercials.html

Woody Allen o swoim mistrzu

Niezwykle rzadko zdarza się, żeby jeden reżyser był tak wielkim orędownikiem twórczości innego reżysera. Woody Allen nigdy nie ukrywał, że kino Bergmana było dla niego ogromną inspiracją. Poniżej wywiad, w którym neurotyczny twórca opowiada o swoim szwedzkim mistrzu.

http://www.youtube.com/watch?v=npHqAO3hj54


czwartek, 19 kwietnia 2012

Horror niezaimportowany

Mimo że horror jako gatunek filmowy cieszy się u nas sporym powodzeniem, do polskich kin i sklepów trafia tylko niewielki ułamek tego, co fascynuje widzów w innych częściach świata. Prasa często pomija horror z uwagi na niską wartość artystyczną sporej części wydawanych pozycji, zaś w internetowym gąszczu łatwo się zgubić. Tym bardziej warto prześledzić najciekawsze tytuły zeszłego roku – upiory z importu straszą równie skutecznie. 

link do całego artykułu: Filmweb.pl